Walczymy o marzenia i lepszą przyszłość!

Dzisiaj o godz 17:45 Victoria Września rozpoczyna okres przygotowawczy do rundy wiosennej rozgrywek 3. ligi. Biorąc pod uwagę miejsce drużyny w tabeli będzie to chyba najważniejsza wiosna dla naszego klubu od roku 2014, wiosna, podczas której piłkarze trenera Bandosza walczyć będą o swoje marzenia, o pozostanie na dłużej w 3. lidze, a tym samym o przyszłość futbolu we Wrześni.

Ponad miesiąc trwał rozbrat Victorii Września z piłką, wreszcie kibice się doczekali. Dzisiaj, w hali sportowej przy ul. Kosynierów odbędzie się pierwszy trening, a może raczej spotkanie piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Z tego, co udało mi się ustalić w tym spotkaniu weźmie udział ponad 30 zawodników – będą ci z obecnej kadry, ci, którzy wracają z wypożyczeń, po kontuzjach, a także nowi, którzy od dzisiaj będą walczyć o angaż w naszej drużynie. 35 graczy to na pewno bardzo dużo, oczywiście wielu z nich odpadnie, zostaną, zdaniem trenera Bandosza, najlepsi z najlepszych dlatego ta walka o skład, walka o reprezentowanie zielono-białych barw zapowiada się ekscytująco. Ze wzgl. na sytuację w tabeli, ze wzgl. na grę o być, albo nie być Victorii w 3. lidze, nie może być żadnej taryfy ulgowej, zarówno podczas przygotowań, podczas test meczów, ale przede wszystkim podczas wiosennych meczów ligowych muszą być zaangażowanie, walka, determinacja.
na najwyższym z możliwych poziomie. Bo ta walka o pozostanie w 3. lidze ma aspekt szerokowymiarowy. Z jednej strony piłkarze Victorii grają o swoje kontakty, o możliwość gry na wysokim, centralnym poziomie rozgrywek. To dla nich, tych przez trenera Bandosza wybranych, powinno być bardzo istotne. Z drugiej strony grają o to, by godnie reprezentować miasto Wrześnię i powiat wrzesiński. Gmina Września zaangażowała się w pomoc klubowi. Teraz czas na to, by klub swoją postawą walką i utrzymaniem na centralnym poziomie rozgrywek, odpłacił się gminie najlepiej jak potrafi, czyli utrzymaniem, kolejnym sezonem na poziomie 3. ligi i czasem, gdy o Wrześni znów w znacznej części sportowej Polski będzie głośno. Wreszcie ten rozpoczynający się czas przygotowań do tegorocznej wiosny, to także przygotowanie pod budowę lepszej, piłkarskiej przyszłości dla klubu z Kosynierów. Bo utrzymanie i gra Victorii w sezonie 2026/27 na poziomie 3 ligi, to uznanie sponsorów, zapewnienie sobie ich wsparcia, ba, pozyskanie nowych mecenasów, czyli gwarancja bezpieczeństwa i stabilnej działalności. To także rozwój Akademii. Dzieci i młodzież już dzisiaj wybierają Victorię, też chcą grać w piłkę jak Jakub Bartkowski, Kamil Kanior, czy Jakub Groszkowski. Ale trzeba pamiętać, że rozwój sportowy, medialny i finansowy klubu niesie za sobą większe zainteresowanie. I jeśli dzisiaj Akademia liczy ponad 300 wychowanków, to za rok będzie ich 400? Kto wie, kto wie…

I kolejna, być może najważniejsza sprawa – pozostanie w 3. lidze to ogromne uznanie i szacunek u kibiców! Jestem przekonany, że gdyby Victoria wiosną walczyła jak o życie i gdyby z tej wojny wyszła zwycięsko ilość kibiców na meczach w roli gospodarzy zdecydowanie by wzrosła. Już awans z IV ligi przyniósł zwiększoną ilość widzów na stadionie przy ul. Kosynierów. Część z nich po serii jesiennych porażek ze zwieszoną głową odeszła, ale jestem przekonany, że gdy Victoria wiosną będzie walczyć, ci kibice wrócą, a i pojawią się nowi. Dlaczego? Bo wszyscy chcą oglądać lepszy, na wyższym poziomie futbol. Już dzisiaj, kiedy rozmawiam z kibicami, zauważają oni, że w porównaniu z IV ligą obecne rozgrywki, poziom meczów we Wrześni, to inny świat. I oni z tego innego świata nie chcą wychodzić, nie chcą się z nim żegnać. Muszę się przyznać, że ja też nie!
Proszę więc spojrzeć ile wymiarów ma walka Victorii o utrzymanie w 3. lidze. I jak ważne są te wymiary! Dlatego dzisiejsze spotkanie, trening rozpoczynający kto wie, czy nie najważniejszą wiosnę w historii klubu z Kosynierów ma tak olbrzymie znaczenie. Pisząc o tych wymiarach ważności, pisząc o ważności tych przygotowań w żaden sposób nie chcę nakładać ani na sztab szkoleniowy, ani na piłkarzy dodatkowej presji. Nic z tych rzeczy, chcę tylko uświadomić im ważność i znaczenie tego, jak odpowiedzialne zadanie przed nimi.

A teraz czas start. Victoria rusza, na treningu mają być piłkarze kadry, która zakończyła rundę jesienną w grudniu, piłkarze powracający z wypożyczeń i nowe twarze. Jednak, co trzeba od razu zaznaczyć, te nowe twarze, by się „załapać” muszą wykazać się wysokimi umiejętnościami, wyższymi od tych, które posiadają obecnie zakontraktowani. Tylko wtedy będą mogli zająć ich miejsce. Nie jest żadną tajemnicą fakt, że ok 6, może 7. piłkarzy jest na liście „do odstrzału”. Nie spełnili oczekiwań jesienią, nie weszli na wymagany, wysoki poziom, nie „chcieli ginąć” za Victorię i będą musieli poszukać innego pracodawcy. A kogo możemy się spodziewać? Cały czas trwają poszukiwania bramkostrzelnej „9” i taki piłkarz ma się dzisiaj pojawić. Młody, z debiutem w ekstraklasie, potem kłopotami, zjazdem formy i grą na poziomie 3. ligi. Teraz ten 22-letni napastnik chce się odbudować, znaleźć swoje miejsce na ziemi, „ustabilizować głowę i formę”. Z tego, co wiem to chłopak o ogromnym potencjale, ale…właśnie, często jest jakieś ale – w jego przypadku także, lecz mam nadzieję, że ten kandydat na „9” dojrzał, ustabilizował swoje życie, a pod okiem trenera Bandosza odzyska wysoką formę i skuteczność. Nie wiem czy tak się stanie, ale nowego piłkarza, który przybywa do Wrześni na testy, ale przede wszystkim po to, by strzelać gole – serdecznie witam we Wrześni i życzę powodzenia!
Kolejny zawodnik, ten już podpisał umowę i będzie reprezentował nasze barwy to pomocnik, grający na „8” i „10”. To piłkarz doświadczony, ograny na 3. ligowym poziomie, który ma zastąpić dotychczasowego lidera drugiej linii, Marcina Stromeckiego. I mając pełną świadomość tego, że to bardzo trudne zadanie także i temu zawodnikowi życzę, by udanie „wszedł w buty” Marcina.
Dzisiaj będą też nowi skrzydłowi. Wiem, że obaj mają ukraińskie pochodzenie. Jeden może grać nie tylko na skrzydle, ale i na „9”, drugi zdecydowany, wysoki, silny skrzydłowy coś w styli Kamila Kaniora, a może jeszcze silniejszy fizycznie. Obaj są młodzi, ok 22 lat, i nie ukrywam, że jestem ciekawy jak w okresie przygotowawczym będą się prezentować.
Wreszcie dzisiaj i jutro zobaczymy też piłkarzy egzotycznych – dzisiaj ma być Brazylijczyk, a jutro Kolumbijczyk. To już jest kompletna zagadka, ale w dobie zjeżdżających z całego świata migrantów są i tacy, którzy po trafią kopnąć piłkę i kto wie, kto wie…szansę dostaną, a co dalej? Życie pokaże, a trener oceni.
Do treningu gotowi będą wracający piłkarze z wypożyczeń. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, nie będzie Macieja Szczublewskiego, który poinformował klub, że wiosną chce nadal reprezentować barwy Warty Śrem.
Po 7. miesiącach przerwy wynikającej z ciężkiej kontuzji ścięgna Achillesa do treningu, krok po kroczku, wracać będzie kpt. Jakub Groszkowski. Przed nim dużo pracy i do pełnej dyspozycji daleka droga, ale cieszy fakt, że Kuba wraca. Jakubie trzymam kciuki i obyś jak najszybciej osiągnął poziom sprzed kontuzji, no i żadnych już kłopotów ze zdrowiem.

Jak więc widać zmian będzie sporo, pracy jeszcze więcej i wypada tylko trzymać kciuki, by budowa kadry i budowa formy fizycznej szły w parze. O to, że trener Bachorz tego dopilnuje jestem spokojny. A i jeszcze jedno, już po kilku treningach, w najbliższą sobotę, w Łodzi, Victoria zagra pierwszy tegoroczny sparing. Jej rywalem będzie drugi zespół Widzewa Łódź. Mecz odbędzie się 17 stycznia o godz. 12:30 na obiektach Widzewa przy ul. Małachowskiego.

Plan sparingów Victorii w okresie przygotowawczym

Jeśli doceniasz moją pracę – POSTAW WIRTUALNĄ KAWĘ

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zbliżające się wydarzenia