Victoria złożyła wniosek o walkower!

W poniedziałek, 24 listopada, w godzinach dopołudniowych, Victoria Września złożyła wniosek do PZPN o przyznanie jej walkowera za to, że mecz 3. ligi Cartusia Kartuzy – Victoria Września się nie odbył, bo klub z Kartuz nie uczynił nic, by swoje boisko przygotować do gry rozegrania tego meczu. Mało tego, Cartusia, co było wymogiem PZPN, nie zapewniła też boiska zastępczego. Czekamy na decyzję piłkarskiej centrali!

Victoria ma prawdziwego pecha jeśli chodzi o wyjazdy na Kaszuby. W październiku pojechała do Luzina i nie rozegrała meczu, bo obfite opady deszczu spowodowały zalanie boiska. Victoria ponosząc ogromne koszty związane z noclegiem i wyżywieniem całej ekipy musiała się zapakować i nie rozegrawszy meczu wrócić do Wrześni.

W minioną sobotę było podobnie. Victoria pojechała na Kaszuby dzień wcześniej, w piątek. W Kartuzach spała i w sobotę rano zameldowała się na miejscowym stadionie. Z rozmów z działaczami wrzesińskiego klubu wiem, że po raz pierwszy byli oni na stadionie o 8:00 i widzieli, że boisko jest zaszronione i niezdolne do gry. Niestety, nikt tego stanu rzeczy nie próbował naprawiać. Na stadionie nie było „żywej duszy”. Ponownie na stadionie zjawili się o godzinie 9:00, sytuacja była identyczna – boisko w szronie, brak jakichkolwiek działań gospodarzy meczu, brak pracowników klubu. O godz 1o:20 coś się ruszyło – człowiek z łopatą odśnieżał sobie linie zewnętrzne, środkowe (fot.) i linie pola karnego boiska, a do meczu pozostało 40 minut. O 11:00 sędziowie, w porozumieniu z przedstawicielem PZPN podjęli decyzję o tym, że ze wzgl. na trudne warunki atmosferyczne mecz się nie odbędzie. Wcześniej, po rozmowie z gospodarzami meczu, ustalili też, że Cartusia nie zabezpieczyła boiska zastępczego, co było jej obowiązkiem w przypadku kłopotów pogodowych. PZPN specjalnym pismem w tygodniu poprzedzającym tę kolejkę gier, o takim obowiązku kluby 1, 2 i 3 ligi, będące gospodarzami meczów, poinformował. Dopiero po decyzji arbitrów, czyli o godz 11:15, gospodarze wyprowadzili na murawę jakiś traktorek, który próbował zamiatać leżący na murawie szron, powtarzam – po odgwizdaniu przez sędziów decyzji o odwołaniu meczu!

Sytuacja, która miała miejsce w Kartuzach jest doprawdy dziwna. Owszem, warunki pogodowe w ostatnich dniach listopada mogą być trudne, mogą uniemożliwiać organizację meczów, ale Cartusia Kartuzy zignorowała pismo PZPN (dotyczące tej kwestii) i nie podjęła żadnych działań – ani związanych z przygotowaniem murawy na swoim stadionie, ani nie zabezpieczyła, co było absolutnym wymogiem, boiska zastępczego. Kibice z pewnością wiedzą, że podobna sytuacja miała miejsce w minioną sobotę w Stargardzie, gdzie Błękitni, ze wzgl. na mróz i zmarzniętą płytę boiska głównego, nie mogli grać z Polonią Środa Wlkp. Tylko że Błękitni, zgodnie z wymogami PZPN, mieli zabezpieczony stadion zastępczy, ze sztuczną trawą, i mecz, zgodnie z planem się odbył.

Victoria Września, ze wzgl. na wczesną porę rozegrania meczu, 11:00, do Kartuz pojechała dzień wcześniej. W Kartuzach nocowała ponosząc, podobnie jak w październiku, mecz w Luzinie, duże koszty związane z przygotowaniem do spotkania. W sobotnie przedpołudnie, ze wzgl. na beztroską postawę działaczy Cartusii, Victoria, nie rozegrawszy meczu, musiała się zapakować do autokaru i wrócić do domu.
Jak udało mi się ustalić zarząd klubu decyzję o piśmie do PZPN w sprawie przyznania klubowi walkowera podjął już w sobotę, po rozmowie z sędziami meczu i z przedstawicielem PZPN. Pismo takie klub złożył wczoraj, tj w poniedziałek 24 listopada. Jeżeli PZPN uwzględni argumenty Victorii i przyzna jej walkowera, to sprawa nie będzie miła ciągu dalszego. Jeśli jednak PZPN walkowera naszemu klubowi nie przyzna, to Victoria wystąpi do Cartusii Kartuzy o zwrot kosztów związanych z zakwaterowaniem, wyżywieniem i transportem drużyny i sztabu szkoleniowego. Nie wiem kiedy taka decyzja zapadnie, ale być może jutro, bądź pojutrze.
Abstrahując już od całej tej afery związanej z meczem Victorii w Kartuzach trzeba przyznać, że Kaszuby to wyjątkowo pechowy dla naszego klubu rejon – dwa wyjazdy=dwa kłopoty! Oby nie było ich nigdy więcej!
A wracając do Victorii, w najbliższą sobotę czeka nas niezwykle ważne, kto wie czy nie najważniejsze spotkanie z tych „o życie”. Porażka nas pogrąża, zwycięstwo zbliża do celu, jakim jest upragnione, dające szansę na utrzymanie, miejsce w tabeli. O godz 12:00, na stadionie przy Kosynierów Victoria podejmuje Wdę Świecie. Przypomnę, że w 2. kolejce graliśmy w Świeciu i przegraliśmy 1:2 tracąc gola z rzutu karnego w 88. chyba minucie, będąc przez cały mecz drużyną absolutnie nie gorszą od gospodarzy. Nadchodzi czas rewanżu i obyśmy potrafili się odegrać, zgarnąć 3 punkty, które są dla Victorii tak ważne jak łańcuch dla rowera, jak koła dla samochodu, jak woda dla życia, czy jak prąd dla mieszkańców miast i wsi. Trzymajmy kciuki i wspierajmy naszą drużynę w sobotnie południe!
A… a gdyby warunki pogodowe nie były korzystne, to Victoria pracuje nad zarezerwowaniem sobie boiska zastępczego. Ze wzgl, na fakt, że wszystkie obiekty ze sztuczną nawierzchnią będące bliżej Wrześni są zajęte, Victoria prowadzi rozmowy z gospodarzem takiego obiektu na Golęcinie w Poznaniu. Tak, tak dopiero w Poznaniu można znaleźć sztuczne boisko do gry! I to jest kolejny dowód, kolejny argument za tym, że boisko ze sztuczną murawą we Wrześni musi powstać, po prostu musi! Panowie burmistrzowie, panie i panowie radni, dobrze by było, byście się pochylili nad tą sprawą, która od pewnego czasu wraca jak bumerang, a która, jak widać staje się strategiczna i absolutnie niezbędna do załatwienia.
Póki co, do zobaczenia w sobotę!

Fot. Victoria Września

Jeśli doceniasz moją pracę – POSTAW WIRTUALNĄ KAWĘ

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zbliżające się wydarzenia