Nie udźwignęli mojej „prowokacji”!
Przed wyjazdem do Wilczyna, chcąc zmobilizować drużynę Krishome Września do dobrej gry i sprawienia niespodzianki, lekko sprowokowałem siatkarzy pisząc o braku wiary w ich wysokie umiejętności. Chciałem w ten sposób wyzwolić w nich sportową złość, która być może poniosła by ich do wygranej. Niestety, moja sportowa „prowokacja” nie pomogła, Krishome poległ 0:3.
Niestety, z Wilczyna nadeszły bardzo przykre wiadomości, Krishome poległ szybko i praktycznie bez walki, którą tak starałem się swoim wpisem wyzwolić. Dlaczego? Ano dlatego, że czułem „po kościach”, że po meczu z ENEA Energetykiem Poznań, mecz w Wilczynie będzie kolejnym z wynikiem 0:3. I tak się stało. W poszczególnych partiach LUKS Wilki Wilczyn pokonał Krishome 25:22, 25:16 i 25:21. Jeśli chodzi o moje przeczucia to nic nadzwyczajnego. Takie myśli pojawiać się będą przed każdym meczem naszego zespołu, który w tegorocznych rozgrywkach, co już wiemy, nie odegra żadnej roli, a który może mieć ogromne kłopoty z utrzymaniem na drugoligowym poziomie. Skąd moje obawy? Otóż, o organizacyjnych i finansowych kłopotach klubu nie wspomnę, ale to, że one są świadczą nie tylko plotki fruwające po mieście, obawy kibiców, ale sytuacja w drużynie. Siatkarze odchodzą, nie ma nikogo w zastępstwie, a Marcin Iglewski jest jeden i wszystkich „dziur” nie załata. Na początku sezonu, za porozumieniem stron, drużynę opuścił Franciszek Uszok, potem, w Pile, przydarzyła się groźna kontuzja (złamanie kości pięty) Adamowi Jóżefczakowi. Teraz drużynę, znów za porozumieniem stron, opuścił Maciej Jakubowski. Krishome został praktycznie bez środkowych bloku. A wzmocnień, nowych siatkarzy w miejsce tych, którzy odeszli, jak nie było, tak nie ma. I pewnie, co bardziej smutne, ale chciałbym się mylić… nie będzie! Przynajmniej na dzisiaj klub o pozyskaniu nowych siatkarzy nie informuje. Przed sezonem kadra liczyła 14 zawodników, 3 odpadło – mamy 11 osobowy zespół. Czy damy radę się wybronić?
I tutaj dochodzimy do sedna tego, co mi po głowie krąży. Jestem pełen uznania i szacunku, zawsze byłem, do tego co w minionych latach z drużyną siatkówki zrobił, wywalczył trener Marian Kardas, jego warsztatu, motywacji. Ale do licha, ile można walczyć z „wiatrakami”, ile można budować coś z niczego? Czy trener Kardas to jakiś MacGyver, który z siatkarzy na poziomie 3. ligi w kilka miesięcy może wynieść ich na poziom 1. ligi? I tak od kilku lat? Cuda się zdarzają, ale bez przesady, nawet tak uznany fachowiec może mieć po prostu dość tej walki, tego budowania co roku nowej drużyny (coraz słabszej) i batalii o utrzymanie. Kiedy miał siatkarzy zdobywał medale Tauron 1. Dzisiaj ma zawodników, którzy, z całym szacunkiem dla nich, ich podejścia, umiejętności i zaangażowania, pewnego sportowego poziomu, poziomu zadowolenia kibiców, poziomu walki o czołowe miejsca, po prostu nie przeskoczą! I mimo że trener robi co może, to uratowanie 2. ligi może okazać się zadaniem nawet ponad jego siły. Dlatego martwię się i zastanawiam się, jak długo jeszcze, przy takiej zapaści organizacyjno-finansowej klubu, trenerowi Kardasowi będzie się chciało pracować? Mam tylko nadzieję, że długo, że nie zrezygnuje, że się nie podda i że, niczym MacGyver (ten, który buduje coś z niczego, np z zapałki armatę) 2. ligę dla Wrześni obroni! Trzymam kciuki trenerze!
A jeśli ktokolwiek ma wątpliwości co do moich obaw, co do jakości i siły drużyny Krishome… proszę spojrzeć w tabelę 2. ligi. Ona prawdę ci powie!
Wracamy do rozgrywek. Można powiedzieć, że porażka z Wilczynem była z tych planowanych. Przed naszym zespołem mecz niezwykle ważny, bo z tych o utrzymanie. Krishome podejmuje Tarnovię Tarnowo Podgórne, które cudem uratowało sie w minionym sezonie przed spadkiem. Z rozgrywek 2. ligi wycofała się drużyna i Tarnovia, mimo spadku, pozostała w lidze zajmując wolne miejsce. I mecz z Tarnovią trzeba bezwzględnie wygrać. Porażka zepchnie nas w czeluście piekieł, a przecież do tego nie chcemy dopuścić. Oj, jak patrzę na tegoroczną tabelę 2. ligi i na pozycję Krishome wiem jedno – będzie się działo i to mocno! Powodzenia Panowie!
Wyniki meczów 8. kolejki:
15-11-2025
Tarnovia Volleyball Tarnowo Podgórne – Volley Team Żychlin 1:3 20:25, 25:23, 21:25, 19:25
LOMS Joker Piła – SUS Travel Elephant Trzebiatów 3:0 25:21, 25:21, 25:20
Stoczniowiec Politechnika Gdańska – Olimpia Sulęcin 3:2 25:20, 25:22, 22:25, 19:25, 17:15
SPS Cargill Słupca – PGE Akademia Siatkówki Stilon 3:0 25:23, 25:16, 25:17
Enea Energetyk Poznań – Energa Trefl Gdańsk II
Ogrobet Bejenka Budownictwo LUKS Wilki Wilczyn – KRISHOME Września 3:0 25:22, 25:16, 25:21
Tabela
