Tym razem hwarangi podbiły Słowenię!
W miniony weekend, w hali Tivoli, w Lublanie, odbył się Puchar Świata Open G2 w taekwondo olimpijskim. Startowali w nim kadeci, juniorzy i seniorzy klubu Hwarang. Wrześnianie wypadli znakomicie. Dagmara Haremza wywalczyła złoty medal wśród kobiet, Jakub Filipczak złoto w kat. juniorów +78 kg, a Piotr Leszczyński brązowy medal w kat. kadetów -57 kg. Turniej w Słowenii potwierdził przynależność wojowników Hwaranga do ścisłej czołówki świata.
Kolejne starty hwarangów to kolejne sukcesy i medale. Nie inaczej było w Słowenii. Wrześnianie walczyli dzielnie i skutecznie. Dagmara Haremza, wychowanka Hwaranga Września, obecnie AZS AWF Poznań, nie miała sobie równych wśród kobiet. Wygrała wszystkie swoje pojedynki, wywalczyła złoty medal i 20 pkt. do rankingu klasyfikującego najlepsze taekwondzistki świata. Na dzisiaj Dagmara znajduje się na 3. miejscu wśród kobiet, a w rankingu olimpijskim na 8. miejscu. Dagmara cały czas się rozwija, jest jeszcze młodą seniorką w międzynarodowej stawce i wszystko wskazuje na to, że już za 2 lata może reprezentować Polskę na IO w Los Angeles. Mam nadzieję, że tak się stanie i będziemy mieli swoją reprezentantkę. Trzymam kciuki.
Równie znakomicie jak Dagmara zaprezentował się w Słowenii junior, Jakub Filipczak. Nasz wojownik wygrał kategorię +78 kg i ze złotym medalem wrócił do domu. Ciut mniejszy, ale równie cenny sukces odniósł junior, Piotr Leszczyński. Ten ambitny kadet wywalczył 3. miejsce i brązowy medal w kat. -57kg.
Jakub Filipczak, dzięki sukcesowi w Słowenii zapewnił sobie miejsce w reprezentacji Polski przygotowującej się do Mistrzostw Świata Juniorów, które odbędą się w dniach 12-17 kwietnia odbędą się w Taszkencie, w Uzbekistanie. Piotr Leszczyński ma szansę wystąpić na Mistrzostwach Europy Kadetów, które w dniach 26–28 listopada 2026 odbędą się w Bukareszcie, w Rumunii.



Oprócz wyżej wymienionych w słoweńskim turnieju wystąpili również inni zawodnicy klubu Hwarang Września: Michał Filipczak, Michalina Janas, Marcelina Mgłosiek, Sara Wilczyńska oraz Zuzanna Glapa. Tym razem nie osiągnęli wielkich sukcesów, ale zdobywali cenne doświadczenie w rywalizacji z zawodnikami z całego świata i to doświadczenie winno procentować w kolejnych startach. Brawo Hwarangi!