Pierwszy mecz i porażka z rezerwami Widzewa

Pierwszy tegoroczny sprawdzian Victoria rozegrała w Łodzi. Zmierzyła się z rezerwami Widzewa, które w 1. grupie 3 ligi zajmują po rundzie jesiennej 12. miejsce. W przerwie zimowej Widzew się wzmocnił, co było widać na boisku. Mając optyczną przewagę stwarzał sobie dogodne sytuacje i był skuteczniejszy. Pokonał Victorię 2:0.

To był bardzo mocny i potrzebny sprawdzian, bo Victoria grała naprawdę z bardzo wymagającym rywalem. Po zimowych wzmocnieniach kadry pierwszego zespołu (wydane 14,5 mln euro) kilku piłkarzy szerokiego składu spadło do rezerw i tę jakość widać było na boisku od pierwszych minut. Szczególne wrażenie robił zakładany bardzo wysoko pressing, po którym Victoria miała problemy z wyjściem ze swojej strefy obronnej, ale gdy to już uczyniła, to radziła sobie świetnie przedostając się pod bramkę Widzewa.
Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że Victoria rozgrywała mecz w Łodzi po 4 treningach, że dopiero wchodzi w okres przygotowawczy, że to było dla naszych piłkarzy trudne granie, trudne zadanie, ale, mimo że Widzew miał delikatną przewagę, to sporymi okresami nasz zespół był wyrównanym przeciwnikiem dla łodzian. Radził sobie w defensywie, starał się atakować i miał kilka okazji do zdobycia goli – najlepsze bodajże Jankowski i Witkowski. Drużyna Łukasza Bandosza odstawała nieco zarówno wybieganiem jak i dokładnością w rozegraniu piłki. Niecelne podania po przechwycie piłki były zmorą i absolutnie trzeba poprawić, by nie biegać i walczyć, a potem oddawać piłkę „za darmo”.
Victoria straciła dwa gole. Pierwszego po rzucie rożnym i dośrodkowaniu, w wyniku którego spóźniony obrońca wybijał piłkę głową faulując rywala (z mojej perspektywy i „lotu ptaka” – film, ja przewinienia bym nie podyktował), a drugiego w wyniku zbyt opieszałej postawy obrońcy, który pozwolił rywalowi wejść w pole karne i naprawdę bardzo ładnie strzelić po długim rogu.
Dodam jeszcze tylko, że w tym meczu pokazali się nowi piłkarze, czyli pomocnik na „8”, napastnik „9” i młody skrzydłowy pozyskany z Polonii Środa. Skrzydłowego z Huragana Pobiedziska nie oglądaliśmy, bo zachorował i nie był w stanie grać.
Za nami pierwszy sparing, a przed nami kolejny. Już w środę, 21 stycznia, o godz. 19:00, w Gostyniu, Victoria zagra z Kanią Gostyń. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, po tym meczu trener Bandosz podziękuje 2-3 piłkarzom, bo nadchodzi czas ostatecznych wyborów i okrojenia bardzo szerokiej kadry pierwszej drużyny, która po rekonstrukcji ma liczyć ok. 25 piłkarzy.
Udało mi się też potwierdzić, że klub bardzo usilnie pracuje nad pozyskaniem lidera w ofensywie, dobrego, doświadczonego gracza na pozycję nr „10”, coby wreszcie Victoria nie miała tak ogromnych problemów z utrzymaniem piłki w strefie ataku i ze stwarzaniem dogodnych sytuacji po bramką rywala. Nie ukrywam, trzymam kciuki i życzę naszym działaczom, by wartościowy transfer dopięli. By wreszcie wracający do zdrowia kapitan Jakub Groszkowski miał znakomitego zastępcę, bo dotąd nikogo takiego, niestety, nie było!

Jeśli doceniasz moją pracę – POSTAW WIRTUALNĄ KAWĘ

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zbliżające się wydarzenia