Benjamin Mendy? Czy to jest możliwe?
Mistrz świata z 2018 roku, uczestnik Ligi Mistrzów, 4-krotny mistrz Anglii, wychowanek Le Havre AC, piłkarz AS Monaco oraz Manchesteru City, gdzie kilka lat grał pod czułą opieką Guardioli, kilka dni temu podpisał kontrakt z Pogonią Szczecin. Czy możliwe, by ten zawodnik pojawił się przy Kosynierów w barwach ekipy portowców? Gdyby tak się stało byłoby to z pewnością największe wydarzenie w historii wrzesińskiego klubu, bo takiego piłkarza, to ci u nas jeszcze nigdy nie było, nawet na wycieczce!
Benjamin Mendy to postać we współczesnym futbolu niezwykle ważne, mistrz świata z Rosji w barwach trójkolorowych, wielokrotny mistrz Anglii, podstawowy obrońca u Pepa Guardioli. Gdy przechodził do Manchesteru City kosztował ok. 58 mln euro. W ostatnich latach miał swoje kłopoty, w 2021 roku został oskarżony o 4 przypadki gwałtu i jedną napaść seksualną W 2023 roku, przed sądem brytyjskim, został ze wszystkich tych oskarżeń uniewinniony.
W listopadzie 2024 roku Mendy wygrał znaczną część sporu z Manchester City, który ze wzgl. na wcześniejsze zarzuty, odsunął go od gry. Sąd pracy przyznał mu prawo do odzyskania większości pensji, które zostały mu wstrzymane. Po zakończeniu kontraktu z Manchester City Benjamin Mendy grał we francuskim klubie Lorient, a ostatnio (lipiec 2025) był związany ze z FC Zürich, ale został zwolniony przez klub z powodu braku spełnienia oczekiwań.
Kilka dni temu podpisał kontrakt z Pogonią Szczecin. To drugi, po Lukasie Podolskim, mistrz świata zakontraktowany do polskiej ekstraklasy. Mendy ma być twarzą Pogoni, ma być lokomotywą marketingową, ale póki co nie jest przygotowany do gry na najwyższym poziomie. Jak udało mi się dowiedzieć francuski obrońca ma spokojnie trenować i przygotowywać się do debiutu, który ma nastąpić w listopadzie. Czy to oznacza, że swoją dyspozycję będzie sprawdzał w meczach rezerw? Tego nie wiem, nie udało mi się znaleźć nigdzie takiej informacji, ale jego trening, jego gra, jego boiskowa dyspozycja z pewnością będą monitorowane. I gdzieś ten znakomity piłkarz musi się sprawdzić, musi przywrócić swoje „ustawienia fabryczne”. Stąd pytanie w tytule niniejszego tekstu.
Być może Benjamin Mendy we Wrześni się nie pojawi, być może to wszystko to tylko moje dywagacje, moje pobożne życzenia, ale teoretycznie wszystko w tej historii jest możliwe i dlatego ten tekst powstał. I gdyby tak się stało, że Benjamin Mendy zawitałby do Wrześni byłoby to z pewnością największe wydarzenie w historii naszego, wrzesińskiego futbolu. Oczywiście cała ta historia mieści się w sferze marzeń, ale kto nam marzyć zabroni, a przecież czasem nawet i marzenia się spełniają.
A jeśli chodzi o mecz z rezerwami Pogoni to jawi się on jako kolejny z tych „o życie”. Victoria wygrała w Czarnkowie, teraz musi wygrać z Pogonią II, by złapać choć delikatny oddech. Z pewnością jest to zadanie trudne, ale nie z tych niemożliwych do wykonania. Pogoń II ma 7 pkt., czyli o 1 punkt więcej od Victorii. Nie jest więc postrachem 3-ligowych boisk i ten fakt trzeba bezwzględnie wy korzystać. Jest jeszcze jedna ważna przesłanka do tego, że Victoria w tym meczu może pokusić się o dobry wynik. Pierwsza drużyna Pogoni gra jutro 0 14:15 mecz u siebie, mecz z Lechią Gdańsk i jak ważny to jest mecz dla Pogoni po zmianie trenera, po pożegnaniu Roberta Kolendowicza, kibicom futbolu tłumaczyć nie muszę. A to oznacza, że z kadry pierwszego zespołu do drugiej drużyny Pogoni nikt „nie spadnie”. Rezerwy portowców muszą grać swoim składem, z którego, po meczu z Unią Swarzędz 2:3, ubyło dwóch podstawowych piłkarzy: Dimitris Keramitris i strzelec gola dla Pogoni w tamtym meczu, młodzieżowiec Kacper Stanowski. Występ Keramitrisa w meczu z Victorią jest wykluczony (bezpośrednia czerwona), ale Stanowski być może wystąpi (dwie żółte).
Bez względu na wszystko Victoria musi być przygotowana na twardy bój. I nie ma innej drogi – ten bój musi wygrać! Do boju Victoria. Po zwycięstwo!
Fot główna – https://x.com/pogonszczecin/status/1968013428125245873