Trenerze, „Generale”, prowadźcie naszą Victorię!
Muszę przyznać, że takich tłumów piłkarzy nie widziałem na naszym stadionie już dawno. Na pierwszym treningu Victorii Września, w ramach przygotowań do nowego sezonu, który odbył się w poniedziałkowe popołudnie, pojawiło się 34 piłkarzy. W kadrze zespołu zachodzą zmiany i wszystko wskazuje na to, że jesienią będziemy oglądać silniejszą drużynę od tej z wiosny, przede wszystkim w ofensywie. Trenerze Bandosz, „Generale” Bartkowski, prowadźcie Victorię do sukcesów w sezonie 26/27!
Godzina 5, minut 30… brzmiała wojskowa piosenka. Tym razem, w poniedziałek, 6 lipca, wybiła godzina 5:30, ale PM, kiedy trener Łukasz Bandosz spotkał się z grupą piłkarzy na przedtreningowej odprawie. Powitał wszystkich i z pewnością omówił pierwsze zajęcia w nowym sezonie. 34 piłkarzy stało jak na apelu słuchając szkoleniowca, by po chwili przystąpić do zajęć. Rozglądałem się ciekawy wszystkiego co się dzieje, ale przede wszystkim ciekawy zmian, jakie zachodzą w kadrze pierwszego zespołu. I oto pierwsze moje spostrzeżenia.
Do pierwszego treningu nie przystąpiło 6. piłkarzy, którzy jeszcze wiosną reprezentowali nasz klub:
Bartłomiej Urbaniak – obrońca, był wypożyczony z Pogoni Szczecin – wiosną, na skutek kontuzji, praktycznie nie grał, wszystko wskazuje na to, że klub podjął decyzję o zakończeniu wypożyczenia.
Mikołaj Witkowski – pomocnik, jeśli dobrze pamiętam grał w Victorii od sezonu 24/25 za trenera Pawła Lisieckiego, znacznie przyczynił się do awansu Victorii do 3. ligi przede wszystkim grając „mecz życia” w barażach, z Białymi Sądów. Dzisiaj Mikołaja we Wrześni nie ma, wszystko wskazuje na to, ze klub zakończył z nim współpracę.
Hubert Dylewski – pomocnik, młodzieżowiec, był wypożyczony z KKS Kalisz i wszystko wskazuje na to, że klub postanowił nie przedłużać umowy wypożyczenia.
Sebastian Kamiński – pomocnik, tutaj sprawa jest jasna, Sebastian po rozmowach z naszym klubem postanowił kontynuować swoją piłkarską przygodę w Jarocinie, został nowym piłkarzem Jaroty. Sebastianie, bardzo dziękujemy za reprezentowanie naszej Victorii, za każdy rozegrany mecz, za każdą strzeloną bramkę. Ja zawsze będę pamiętał tę zdobytą w doliczonym czasie gry, w Szczecinie! Będę pamiętał też twoje zaangażowanie, twój profesjonalizm i twoją skromność, byłeś wzorem dla młodych piłkarzy. Raz jeszcze wielkie dzięki i powodzenia w Jarocinie!
Ivan Sukhenko – napastnik, był wypożyczony z Polonii Środa i Polonia, na swym oficjalnym profilu FB, poinformowała o powrocie Ivana do Środy Wlkp. Oznacza to, że wypożyczenie Ivana do Victorii dobiegło końca i nie zostanie przedłużone.
Mikołaj Jankowski – napastnik, którego nieobecność była dla mnie olbrzymią niespodzianką, zaskoczeniem. Nie znam oficjalnych powodów, przyczyn nieobecności „Jankesa”, ale jaskółki na mieście ćwierkają, że Mikołaj chce grać więcej, że po kontuzji, jaką miał wiosną chce się odbudować i poprosił zarząd o zgodę na półroczne wypożyczenie do Polonii Golina. Nie znam ostatecznych decyzji, ale jeśli „Jankesika” wczoraj nie było, to wydaje mi się, że zarząd doszedł z Mikołajem do porozumienia i tej zgody na wypożyczenie udzielił. Ja mam nadzieję tylko, że Mikołaj odzyska wysoką dyspozycję i za pół roku wróci silniejszy i po zimowym okresie przygotowawczym będzie gotowy do gry na trzecioligowym poziomie. Mikołaj to jeden z moich wrzesińskich ulubieńców dlatego proszę, Mikołaj wracaj do zdrowia, wracaj do formy i wracaj do domu!



Tak, 6. piłkarzy, którzy grali dla Wrześni wiosną, nie zobaczyłem wczoraj na pierwszym treningu w nowym sezonie. Pozostali byli obecni i uczestniczyli w zajęciach. Z ciekawostek, które udało mi się odnotować – do klubu wrócił i przygotowuje się do nowego sezonu Hubert Szaufer, kolejny mój ulubieniec, którego lubię oglądać, a który ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w Górniku Konin. Do treningu wrócili też, kontuzjowani wiosną, Sebastian Lorek i Marcin Maćkowiak. Niestety, do zajęć nie wrócił jeszcze Olek Theus, który w maju odniósł groźną kontuzję więzadeł pobocznych kolana. Jest duża nadzieja, że do ruchu, do truchtania i pierwszych ćwiczeń nasz obrońca powróci na początku sierpnia.
Co jeszcze wiemy? Ano to, że w miejsce tych, którzy z naszym klubem się pożegnali zarząd sprowadzi z pewnością innych, oby lepszych piłkarzy, bo tak być powinno. Ale póki co, póki to się nie wydarzy mamy okres prób, testów i sprawdzianów. Wczoraj na takich testach było ok. 10 zawodników, w tym 3. bramkarzy. Większość z nich to młodzieżowcy, bo ich w klubie mamy naprawdę niewielu i dwóch takich do grania, na już, na teraz, takich, którzy będą siłą, wzmocnieniem, dwóch takich jest potrzebnych, jak to się ładnie mówi, „na gwałt”. Ci, którzy byli wczoraj otrzymali zgodę na przepracowanie 1. minicyklu treningowego, czyli bieżącego tygodnia i rozegranie dwóch meczów sparingowych – w środę z Piastem Kobylnica (w Sokołowie) i w sobotę z Górnikiem w Koninie. Po tym ostatnim meczu trener Bandosz podejmie decyzję co do testowanych „młodzieńców”.
Co jeszcze zwróciło wczoraj moją uwagę? Otóż wszyscy trenujący byli w doskonałych humorach, trenowali z ochotą i dużym zaangażowaniem. Przed nami drugi sezon na boiskach 3. ligi. Mam nadzieję, mam wiarę, że będzie to sezon inny od tego, który zakończył się nieco ponad miesiąc temu, że ten, który nadchodzi dostarczy nam wielu pozytywnych emocji, że będzie czasem, w którym Victoria piąć się będzie w hierarchii trzecioligowych drużyn, że budować będzie swoją pozycję drużyny stabilnej, drużyny groźnej dla wszystkich, drużyny środka tabeli, drużyny, która tym razem oszczędzi nadwyrężone serca kibiców. I tak już zupełnie na koniec – cieszę się, że wreszcie się zaczęło. Panie trenerze Bandosz, panie „Generale” Bartkowski – prowadźcie Victorię do najlepszego sezonu w „nowożytnej” historii klubu!
Fot. główna – profil FB Victoria Września