Światło w tunelu, czyli nastał czas nadziei!
Tego jeszcze w tegorocznych rozgrywkach 3. ligi nie było. Walcząca jak lew o utrzymanie Victoria wygrała drugi mecz z rzędu. Po zwycięstwie nad Unią Swarzędz pojechała do Stargardu i pokonała Kluczevię 1:0, po bramce Marcina Stromeckiego. Ta drużyna się zmienia. Oczywiście, do pełni szczęścia daleko, ale o pozytywnych zmianach świadczą już nie tylko punkty, ale atmosfera, „Team Spirit”, wiara i nadzieja na lepsze jutro.
Po zwycięskim meczu z Unią Swarzędz przyszło Victorii jechać daleko, aż pod Szczecin, do Stargardu, i grać z beniaminkiem 3. ligi, dużo lepiej sobie radzącym w tegorocznych rozgrywkach, niż ekipa z Kosynierów. Tydzień wcześniej Kluczevia przegrała z, moim zdaniem, rewelacją tych rozgrywek, Lipnem Stęszew 0:2 i na własnym boisku, za wszelką cenę, pragnęła wywalczyć komplet punktów w pojedynku z Victorią. Ale nasza drużyna mentalnie to już zupełnie inny team niż w pierwszej fazie rozgrywek. Jadąc do Stargardu, opromieniona zwycięstwem nad Unią, nie jechała na ścięcie, a po pełną pulę.
Tym razem trener Łukasz Bandosz wystawił do gry następującą jedenastkę:
Lorek – Bartkowski, Urbaniak, Goliński – Walkowiak, Dałek (63′ Chałupniczak), Stromecki, Kanior (73′ Krawczyński)- Giełda (63′ Kluczyński) – Jankowski (73′ Kwaczreliszwili)
Do przerwy było bez bramek. Po zmianie stron emocje sięgnęły zenitu pod sam koniec meczu. W 85′ jeden z piłkarzy Kluczevii otrzymał drugą żółtą w konsekwencji czerwoną kartkę i tę sytuację Victoria wykorzystała 2. minuty potem. Poszło dośrodkowanie na lewą stronę pola karnego gospodarzy. Tam najwyżej skoczył niezawodny w pojedynkach powietrznych Jakub Bartkowski, zgrał piłkę do środka. Minął ją Kwaczreliszwili, a nadbiegający za nim Marcin Stromecki przyjął piłkę na pierś i może z 7., może z 8. metrów, z powietrza, z lewej nogi, huknął pod poprzeczkę. Victoria objęła prowadzenie 1:0, którego nie oddała do końca meczu.
Proszę zauważyć, odkąd Marcin Stromecki gra wyżej, w drugiej linii, tzn. od meczu z Unią, miał udział przy pierwszym golu (podanie w pole karne do Kamila Kaniora, który był faulowany), sam strzelił trzeciego gola i sam zdobył zwycięską bramkę w Stargardzie. Nic, tylko klaskać, bo to piłkarz znakomity.
Oczywiście na pochwałę zasługuje cały zespół, bo nie często się zdarza, że Victoria gra na zero z tyłu i uwaga, uwaga – była to druga wygrana w meczu wyjazdowym (pierwsza w Czarnkowie).
Po meczu w Stargardzie Victoria awansowała na 16. miejsce w tabeli, jeszcze spadkowe, ale już straty do drużyn nas wyprzedzających nie są kosmiczne, sięgają kilku punktów, a to już są różnice, które przy uważnej, pełnej determinacji grze, dają nadzieje na ich zniwelowanie. Tak, tak, światełko, którego jeszcze 3 kolejki temu, w tunelu „Spadek” nie było praktycznie widać, po meczu z Unią zaczęło się tlić na zielono, a po zwycięstwo w Stargardzie to zielone światło stało się jeszcze bardziej widoczne. Ta nagła zmiana sytuacji to zasługa oczywiście piłkarzy, którzy wygrali dwa mecze z rzędu, ale przede wszystkim trenera, Łukasza Bandosza, który potrafił zaszczepić w nich wiarę, dać im narzędzia do wygrywania. Myślę tutaj o przekonaniu wszystkich zawodników do ciężkiej pracy, myślę też o lepszym poznaniu tego zespołu, a co za tym idzie takim poukładaniu „klocków”, że wszystko pomalutku zaczyna pasować, układać się tak, jak powinno i dawać wymierne efekty. Victoria pod wodzą Łukasza Bandosza złapała swój rytm, broni bardziej zdyscyplinowanie, skuteczniej, od meczu z Polonią Środa nie traci tzw. „głupich bramek”, które wcześniej (np. Pogoń Nowe Skalmierzyce, Tłuchovia, czy Pogoń Szczecin) były jej przekleństwem. Victoria zaczyna też inaczej atakować, Wcześniej tak naprawdę jedynym zawodnikiem ofensywnym był Kamil Kanior, teraz jest inaczej. Już w meczu z Unią, cały czas podkreślam, że moim zdaniem dzięki Marcinowi Stromeckiemu, którego trener przesunął w górę, nasza drużyna w fazie ataku miała kilku graczy, czego dotąd nigdy nie było, którzy atakowali bramkę rywala. Dzisiaj mamy Kaniora, mamy Jankowskiego, mamy Wolniewicza, albo Walkowiaka, mamy Stromeckiego, Giełdę, można? Okazuje się, że można! Nie inaczej było w Stargardzie. Proszę sobie obejrzeć akcję bramkową. Kamila Kaniora nie było już na boisku, a Victoria strzeliła gola! W tej „Złotej akcji” wzięli udział najlepsi nasi piłkarze: Bartkowski, Stromecki.
Kochani Kibice, bez względu na to, co sobie powiemy, co myślimy, jakie mamy wyobrażenia o futbolu, to jedno jest poza wszelką dysputą – o poziomie, o klasie, o pozycji drużyny w tabeli danej ligi decyduje JAKOŚĆ piłkarzy! Dzisiaj, kiedy większa część rundy jesiennej za nami możemy sobie powiedzieć, że przeskok z IV ligi do III ligi to tak jakby nasz tyczkarz Lisek chciał przeskoczyć rekordy Szweda Duplantisa, to jest zupełnie inna, piłkarska planeta. Śmiem twierdzić, że żaden przeskok, czy to z III do II, czy z II do I ligi, nie jest tak ogromny pod względem jakości piłkarskiej jak ten z lokalnego, czwartoligowego grania, do centralnej rywalizacji na poziomie 3. ligi.
Najlepsi piłkarze Victorii



Ci, którzy nie zawodzą



Wracając do Victorii… dzisiaj już widzimy, już wiemy, że w pierwszej części piłkarskiej jesieni, naszej Victorii bardzo brakowało piłkarskiej jakości i to z różnych powodów. Najkrócej mówiąc z powodu urazów najlepszych naszych piłkarzy, którzy cały czas się leczą, z powodu bardzo krótkiego okresu przygotowawczego do nowych rozgrywek i bardzo różnej jakości piłkarzy, którzy do Victorii zostali w krótkim czasie, między sezonami IV, a III ligi, sprowadzeni. I oceniając pracę trenera Pawła Lisieckiego o tych problemach należy pamiętać. Nie miał łatwo i trener Bandosz też nie ma, dlatego słowa uznania dla niego za to, że potrafił w bardzo trudnym momencie trafić do piłkarzy, zmobilizować ich, zachęcić do walki i zaszczepić w nich wiarę w zwycięstwa!
Dzisiaj, patrząc na dotychczasową postawę nowych piłkarzy, widząc na widnokręgu koniec rundy jesiennej, możemy już dokonać pewnych podsumować, ocen, by móc w przerwie zimowej jakość drużyny przed kosmicznie trudną rundą wiosenną, przed meczami o być, albo nie być, jeszcze podnieść. Nie chcę tutaj wymieniać nazwisk, nie czas i miejsce, ale każdy z nas, kibiców widzi, że część z tych, którzy do Victorii przyszli latem, nie spełnia pokładanych w nich nadziei, nie daje właściwego poziomu zaangażowania, nie daje odpowiedniej piłkarskiej jakości, nie daje absolutnie żadnych liczb – czy to asyst, czy to bramek. I każdy z kibiców ma swoich „faworytów” w tym temacie. Wiem o tym, bo z kibicami o tych, którzy zawodzą rozmawiam. I teraz pytanie – czy jest sens, by oni nadal byli w naszym zespole nie oferując właściwych cech wolicjonalnych, właściwego poziomu technicznego i jakości piłkarskiej? Moim zdaniem takiego sensu nie ma! A trzeba pamiętać, że do kadry wrócą Patryk Pawłowski, najlepszy lewy obrońca IV ligi, stoper Marcin Maćkowiak, czy nasz kapitan Jakub Groszkowski. I oni, jestem o tym przekonany, wszystkich tych „bezbarwnych” piłkarzy, nie spełniających pokładanych w nich nadziei, po prostu „wyrzucą” ze składu. Coś mi się zdaje, że nie tylko kibice już o zmianach rozmawiają, ale przede wszystkim trener i zarząd myślą już o tym, kogo z obecnych „stranieri” Victoria winna po jesieni pożegnać, bo trzymanie ich na siłę nie ma absolutnie żadnego sensu!
Piłkarze, którzy wracają zimą



A czy Victoria kogoś potrzebuje? Moim zdaniem tak! W miejsce 3-4 graczy, z którymi może się spokojnie, bez jakiegokolwiek uszczerbku na poziomie drużyny, pożegnać, Victoria potrzebuje 1-2 piłkarzy na poziomie pary Bartkowski-Stromecki, i to najlepiej do przodu, bo armat brakuje! Wiem, wiem, to będzie bardzo trudne zadanie, takich Gości na rynku nie ma wielu, a jak są, to koszty ich sprowadzenia są wysokie, ale zarządowi Victorii udało się zakontraktować dwóch znakomitych zawodników w bardzo trudnym czasie. Teraz tego czasu będzie dużo więcej. Teraz, przy szybkiej, właściwej diagnozie dotyczącej rekonstrukcji obecnego składu, bo jest to absolutnie konieczne, warto wycofać kilku zawodników, a w ich miejsce sprowadzić dwóch „takich, co ukradną księżyc”, co wezmą piłkę, będą potrafili się przy niej utrzymać, wygrać pojedynek jeden na jeden, zagrać idealne podanie, albo strzelić celnie do siatki rywali. Potrzebne są nam dwa „klony” Stromeckiego, albo Bartkowskiego.
Wierzę, że taka operacja: dwóch lepszych w miejsce czterech słabszych, jest możliwa i ma szansę powodzenia. Szczerze mówiąc… ta zamiana to mój autorski pomysł, ale wynikający z oceny aktualnej kadry, potrzeby pożegnania się ze słabszymi piłkarzami i potrzeby wzmocnienia się lepszymi, by móc wiosną skutecznie walczyć o ligowy byt. To też takie moje myślenie życzeniowe, bo przecież nie znam planów trenera i zarządu, ale wynikające z realnych potrzeb tej drużyny.
Gratulując Victorii zwycięstwa w Stargardzie z nadziejami, ale i pewnymi obawami patrzę na kolejny pojedynek. Nasz zespół znów jedzie w delegację, tym razem do drużyny, która, moim zdaniem, jest absolutną rewelacją rozgrywek, czyli do Lipna Stęszew. Kłopoty organizacyjne przed sezonem, ubytki piłkarzy, a jednak wszystko to nie złamało ani drużyny, ani trenera Kaliszana. Wręcz przeciwnie, zmobilizowało do ambitnego, pełnego poświęcenia i skutecznego grania. Lipno ma 20 punktów, o 8 więcej niż Victoria, kilka dni temu wygrało z Wikędem w Luzinie 2:1, gra u siebie – wszystko wskazuje, że jest faworytem tego meczu, a jednak ja mam wiarę, że trener Bandosz ze swoją drużyną znajdą sposób na niespodziankę tych rozgrywek. To będzie bardzo trudny, znów kosmicznie ważny mecz, ale wierzę, że i ze Stęszewa drużyna wróci z tarczą! Powodzenia Panowie!
Wyniki meczów 15. kolejki:
31.10.2025
14:30 Wybrzeże Rewalskie Rewal – Polonia Środa Wlkp. 0-2
13:00 Wikęd Luzino – Lipno Stęszew 1-2
13:00 Unia Swarzędz – Elana Toruń 0-1
13:00 Tłuchowia Tłuchowo – Wda Świecie 0-2
14:00 Pogoń Nowe Skalmierzyce – Cartusia Kartuzy 1-0
13:30 Kluczevia Stargard – Victoria Września 0-1
02.11.2025
16:00 Zawisza Bydgoszcz – Lech II Poznań 3-1
18:00 Pogoń II Szczecin – Flota Świnoujście 3:3
13:00 Steico Noteć Czarnków – Błękitni Stargard 3-1
Zapowiedź meczów 16. kolejki:
07.11.2025
19:00 Polonia Środa Wlkp. – Kluczevia Stargard
08.11.2025
13:00 Wybrzeże Rewalskie Rewal – Unia Swarzędz
12:00 Wikęd Luzino – Zawisza Bydgoszcz
13:30 Wda Świecie – Pogoń II Szczecin
12:00 Lipno Stęszew – Victoria Września
13:00 Lech II Poznań – Pogoń Nowe Skalmierzyce
14:00 Elana Toruń – Steico Noteć Czarnków
12:00 Cartusia Kartuzy – Flota Świnoujście
13:00 Błękitni Stargard – Tłuchowia Tłuchowo
Tabela
