Cały czas pod górkę, ale są sygnały, że…

Drugi mecz ligowy i druga porażka Victorii. Nasza drużyna ma naprawdę trudny start do nowego sezonu, ale są też dobre wieści – w porównaniu z pierwszym meczem, ten drugi był lepszy i tak naprawdę nie powinien zakończyć się zerowym dorobkiem punktowym. Niestety, błąd w ostatnich minutach, karny i przegrana 1:2 stała się bolesnym faktem. Wygląda na to, że Victoria płaci frycowe, oby nie trwało to za długo.

O tym, że nasza drużyna w sezonie 2025/26 to zupełnie nowa ekipa wiedzą wszyscy. Jak dotąd ta ekipa nie zdobyła choćby punktu i to jest przykre. Dwa mecze za nami. Pierwszy, z Cartusią Kartuzy u siebie, w miarę wyrównany, ale z dużymi błędami w grze obronnej przy stałych fragmentach i porażka 0:2. W oczy rzucały się także ogromne kłopoty z kreowaniem sytuacji strzeleckich.
Drugi mecz, z Wdą w Świeciu, już zupełnie inny. W grze obronnej nadal kłopoty (stracony gol po wrzutce, nikt nie powalczył w powietrzu, potem błąd i karny), ale z grą ofensywną było już zdecydowanie lepiej. Victoria kreowała sytuacje strzeleckie, miała swoje okazje do zdobycia goli, co bardzo dobrze widać, gdy oglądamy skrót meczu przygotowany przez Victorię Września. Oglądałem też skrót przygotowany przez Wdę Świecie, ale by on absolutnie nierzetelny. Nie pokazał ani jednej sytuacji stworzonej przez piłkarzy Pawła Lisieckiego, pokazał tylko akcje gospodarzy, a trener Wdy opowiadał o tym, jak zasłużenie jego zespół wygrał. Cóż, nie po raz pierwszy okazało się, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

I teraz, najprościej mówiąc – sprawa (czytaj gra Victorii) idzie w dobrym kierunku. Widać postęp w budowaniu akcji ofensywnych, widać grę kombinacyjną, chwilami naprawdę dobrze to wyglądało, ale… i znów jest to cholerne ale! Ale zawiodła na całej linii skuteczność. Nasi piłkarze nie potrafili trafić w światło bramki z najbardziej dogodnych pozycji, a raz Arek Wolniewicz trafił w słupek. Było naprawdę blisko! Z tych kilku minut, jakie oglądamy w skrócie widać, że w ofensywie Victoria zaczyna działać, potrzebna jest jednak lepsza skuteczność. Z drugiej strony trzeba jednak, i to szybko, poprawić grę obronną – za dużo błędów, za łatwo rywale dochodzili do swoich dogodnych sytuacji na naszym przedpolu.
Nie jest łatwo, ale nikt nie po wiedział, że tak będzie. Trzeba zacisnąć zęby i pracować – tylko tak możemy osiągnąć zaplanowane cele. Drużyna trenuje ze sobą dobre 3 tygodnie, zaczyna się poznawać zgrywać, zaczyna to coraz lepiej wyglądać. Trzeba być cierpliwym, trzeba być konsekwentnym, a myślę, że efekty tej postawy będą widoczne lada chwila, być może już w najbliższą niedzielę, 17 sierpnia, kiedy to Victoria, na własnym boisku, podejmie Wybrzeże Rewalskie Rewal. Nasz najbliższy rywal, w 2. kolejce podejmował u siebie Noteć Czarnków i grając przez wiele minut w osłabieniu (2 czerwone kartki) utrzymywał wynik remisowy. Ostatecznie w doliczonym czasie gry stracił gola i poległ 0:1.
Wybrzeże Rewalskie nie ukrywa, że do sezonu przygotowywał się, dodając drużynie doświadczenia po to, by nie grać jak wiosną o utrzymanie, a walczyć połowie stawki, aż 5 tygodni!!! Proszę to porównać z dobrymi 2. tygodniami Victorii. Stąd, niestety, nasze kłopoty. Mam jednak nadzieję, że Victoria szybko będzie nadrabiać stracony czas. Oglądałem też fragmenty ostatniego meczu Rewal – Noteć Czarnków. W oczy rzuca się siła, zdecydowanie w grze naszych przeciwników (2 czerwone nie spadły z nieba). Rewal jest drużyną o bardzo dobrych warunkach fizycznych.

Proszę spojrzeć, oficjalny profil FB rewalskiego klubu, po meczu z Notecią, napisał:
Skończyło się 0:1, ale nie było mowy o odpuszczaniu – chłopaki walczyli ambitnie do ostatnich sekund, mimo że końcówkę graliśmy w osłabieniu… dwóch zawodników! Były wślizgi, były sprinty, była walka o każdą piłkę – taki mecz, po którym możesz zejść z murawy z podniesioną głową. Przegrana w wyniku, ale wygrana w charakterze. Takie mecze pokazują, kto naprawdę ma serce do gry!
I dobrze by było, żeby Victoria, szykując się do niedzielnego pojedynku, wzięła sobie te słowa do serca!

A ja zapraszam wszystkich kibiców na mecz, który 17 sierpnia rozpocznie się o godz. 15:00. Zapraszam tym bardziej, że będzie to mecz, podczas którego i po którym będzie można zobaczyć, zrobić sobie zdjęcie, podziwiać puchar Lecha Poznań za Mistrzostwo Polski 2025! Akcja Mistrzowie na Landach zawita do Wrześni. Warto być, warto to niedzielne, pięknie zapowiadające się popołudnie spędzić przy Kosynierów!

Jeśli doceniasz moją pracę – POSTAW WIRTUALNĄ KAWĘ

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zbliżające się wydarzenia